Decyzji o ślubie cywilnym mogą towarzyszyć wątpliwości, czy będzie on dość uroczysty i podniosły, tak, jak ślub kościelny. Nierzadko pojawia się też wahanie związane z niepewnością co do reakcji rodziny i otoczenia. Czasem bowiem ślub cywilny postrzegany jest jako „gorszy”, mający mniejszą rangę niż kościelny.
Alternatywę dla obu tych form stanowi ślub konkordatowy – zawierany w kościele przed kapłanem, ale wywołujący takie same skutki cywilno-prawne, jak ślub cywilny (wskutek tego, że odpowiednie dokumenty podpisane przez nowożeńców są wysyłane do Urzędu Stanu Cywilnego przez księdza czy pracownika kancelarii parafialnej).
Jednakże narzeczeni nie zawsze chcą i mogą zdecydować się na – czy to dwa odrębne śluby, czy też ślub konkordatowy. Warto więc mieć świadomość i pamiętać, że tak naprawdę ślubują nie przed urzędnikiem czy świadkami, ale przed sobą wzajemnie; okoliczności i miejsce są ważne, ale nie najważniejsze. To ślub jest dla nich, nie oni dla ślubu. Ślub cywilny – odpowiednio przygotowany i przeżyty – może w niczym nie ustępować kościelnemu.
Na niekorzyść ślubu cywilnego może działać – pozorna – konieczność rezygnacji z marzeń o długiej, białej sukni. Na szczęście moda i obyczaje ulegają zmianom. Obecnie coraz częściej Panny Młode, biorące ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego, występują właśnie w mniej lub bardziej klasycznych sukniach ślubnych, nie w „zwykłych” strojach, czyli eleganckich sukienkach lub kostiumach, jak kilka, kilkanaście lat temu.
Także inne elementy związane, wydawać by się mogło, ze ślubem kościelnym, można przenieść do tej świeckiej ceremonii. Podniosłości przydać jej może między innymi odpowiedni wystrój wnętrza urzędu, np. tradycyjny czerwony dywan i udekorowanie go kwiatami. Również oprawa muzyczna umożliwi zbudowanie odpowiedniego nastroju. Nic nie stoi na przeszkodzie, by po wyjściu z urzędu Młoda Para została obsypana – jak to ma miejsce zazwyczaj po wyjściu z kościoła – ryżem, monetami czy cukierkami, a po złożeniu życzeń, odjechała na przyjęcie weselne ozdobionym ślubną dekoracją samochodem.
Wystarczy pomysł i odrobina wysiłku, aby te kilkanaście minut spędzone w Urzędzie Stanu Cywilnego uczynić wyjątkowymi i niezapomnianymi – zarówno dla siebie, jak i dla zaproszonych gości.